W tej podróży w klimacie blogowym odwiedzamy najstarsze nadal działające restauracje po obu stronach Bosforu, które utrzymują swoje kulinarne tradycje od co najmniej stu lat. Wlej kieliszek rakı (lub bozy) i dołącz do lokalnego pasjonata jedzenia na długą, spokojną wycieczkę po ponadczasowych instytucjach kulinarnych miasta.
Kulinarny mozaik Stambułu: miasto smaków
Stambuł je i żyje tym jedzeniem — głośny, wielowarstwowy i ciągle ciekawy. O świcie simity z sezamem skwierczą w kamiennych piecach, które nie ostygły od czasów sułtanów. W południe w bocznych lokantach zupy z soczewicy są tak gęste, że można w nich wprawdzie postawić łyżkę, a rybacy na nabrzeżu Złotego Rogu wykrzykują dzienny dorzut połowów. Stambuł uwielbia jeść i pić. Gdy zapada noc, kieliszki rakı brzmią przy meze, a gdzieś ujmuje drewnianą kopułą zapach pida, wędzony dąb i historię.

To miasto, w którym mnisi bizantyjscy kiedyś fermentowali bozę, gdzie armeńscy i greccy rzemieślnicy podnosili sztukę wypieku, gdzie Bałkańscy imigranci podarowali nam kruche börek, a kuchnia pałaców osmańskich połączyła przyprawy Jedwabnego Szlaku z techniką francuską. Każda dzielnica ma swój charakter: od dymnych stoisk kokorec w Üsküdarze, po słodki aromat masty w Kadıköy, po smak salep w zimowej Ve Fā. Sekret Stambułu to synteza smaków, które tworzą coś jednocześnie starożytnego i żywego.
100-letnie restauracje Still Serving w Stambule
Stambuł bywa nazywanym miastem, gdzie Wschód spotyka Zachód, a przeszłość styka się z teraźniejszością — i nie ma lepszego miejsca, by to zrozumieć, niż przy stole. Jedzenie w tych wiekowych miejscach to nie tylko zaspokojenie głodu, ale także doświadczenie ciągłości w mieście, które cały czas się odradza. Każda restauracja to opowieść o wytrwałości, przetrwaniu wojen, migracji i urbanistycznych zmian, a także o rodzinnych tradycjach utrzymanych lub mistrzowskich sieciach uczeń-mistrz, które przetrwały pokolenia.
Od dostojnej ciszy sali Hacı Abdullah Lokantası po gwarną atmosferę Cumhuriyet Meyhanesi o północy, te miejsca oferują więcej niż posiłek — to pamięć kultury na talerzu. Następnym razem, gdy będziesz w Stambule, odpocznij od nowoczesności i wejdź do jednego z tych kulinarnych wehikułów. Zamów potrawy, które prawdopodobnie jadali Twoi pradziadkowie, wznieś toast (rakı, boza lub mocna turecka herbata) i delektuj się warstwami historii na talerzu. Sprawdź najlepiej oceniane lokale, których tradycja przetrwała wieki.
Hacı Abdullah Lokantası (założona 1888 – Beyoğlu, kuchnia osmańska)
To jedna z najstarszych restauracji w mieście. Hacı Abdullah Lokantası otwarto w 1888 roku na mocy dekretu sułtana Abdulhamita II. Początkowo znana jako Abdullah Efendi i położona przy Karaköy, była pierwszą zarejestrowaną restauracją w Stambule — osmańska odpowiedź na europejski fine dining. Z czasem przeniosła się na Aleję İstiklal w Beyoğlu, a następnie zagościła w pobliżu Meczetu Ağa, przekazywana nie z pokolenia na pokolenie, lecz z mistrza na ucznia w tradycji gildii Ahilik.

W środku zobaczysz półki pełne kolorowych kompotów owocowych i witraże na sufitach. Menu to niemal podręcznik kuchni osmańskiej: delikatny Hühnarbeğendi (Delikatność Sultana) z jagnięciną, konfitowane pigwy i morele, ryże z orzechami piniowymi i rodzynkami. Hacı Abdullah przechowuje około 1500 klasycznych przepisów, rotując ich zestaw co sezon bez większych zmian.
Przez wojny i zmiany reżimu utrzymali te same smaki — aż po to, że wnuki dawnych gości przekonują, iż dania smakują tak, jak pamiętają. Jedzenie tutaj to podróż w czasie: kelnerzy, wielu z nich od lat, noszą tradycyjne kamizelki, a atmosfera oddaje hołd dobrej kuchni. Nie pomiń ayva tatlısı (deser z pigwy) ani vişne kompostosu, by naprawdę poczuć historię.
Pandeli Restaurant (założona ~1901 – Eminönü, kuchnia osmańska z greckim dziedzictwem)
Ukryty na szczycie Spice Bazaar w Eminönü Pandeli to wiekowa ikon a kulinarna bogata w niebieskie płytki Iznik i wielką historię. Pandeli założył Pandeli Çobanoğlu, Grek z Anatolii, który przybył do Stambułu na początku XX wieku. Zaczynał jako skromny handlarz mięsem dla portowych robotników, lecz jego aromatyczne gotowanie szybko przyciągnęło dziennikarzy, pisarzy i nawet samego Mustafę Kemala Atatürka.

Pandeli przetrwał upadek imperium, dwie wojny światowe i również krwawy zamieszki 1955 roku, po czym przeniósł restaurację do obecnych światłych pomieszczeń nad Egipskim Bazarem, gdzie pozostaje żywym muzeum Starego Stambułu. Wchodząc po krętych schodach, wita Cię jasna sala osłonięta niebieskimi płytkami i czarno-białymi zdjęciami sław. Od lat trzecie pokolenie prowadzi miejsce, utrzymując specjalności bez zmian. Lokalny blok woła o mięso z rostrza, a charakterystyczny grill w Pandeli tradycyjnie podaje kebab karkowy w stylu Pandeli, z plastrą bakłażana i gęstym sosem. Inne faworyty to Hühnarbeğendi i keşkek z makaronem, a na deser karmelizowana kazandibi czy lepkie ayva tatlısı. Po krótkim zamknięciu w 2016 roku Pandeli odnowił się i ponownie otworzył w 2018 roku — siedząc przy oknie, patrząc na port Złotego Rogu i delektując się przepisami z dawnej epoki, czujesz, że duch starego Stambułu żyje na talerzu.
Yanyalı Fehmi Lokantası (założona 1919 – Kadıköy, anatolijska/osmańska kuchnia domowa)
Na targu Kadıköy na azjatyckim brzegu od ponad wieku serwuje tureckie dania domowej kuchni Yanyalı Fehmi Lokantası. Założyciel, Fehmi Sönmezler, pochodził z Yany (Ioannina na dzisiejszej Grecji) i wprowadził bałkańskie smaki do Stambułu. Mówi się, że Fehmi spotkał byłego kucharza pałacowego i wspólnie uruchomili skromny lokale przy nabrzeżu promowym Kadıköy, z Fehmi’m pragnącym poznać tajniki kuchni imperialnej.

Ponad wiek później rodzina Sönmezler wciąż prowadzi miejsce, pozostając wierna korzeniom łączącym pałacową kuchnię z domowym gotowaniem. Wiele dań na kartach to te same, które Fehmi i szef Hüsseyin Efendi serwowali podczas wojny o niepodległość w 1919 roku. Wciąż można zamówić Papaz Yahnisi (wołowy gulasz w sosie kwaśnym) lub Elbasan Tava (jagniecina pieczona w sosie jogurtowym), a także albanską pirasalı börek i sycącą paçę z bakłażana. Ich tradycyjna pırasalı börek (piekarnik z porami) i gęsta lody z goat milk z domieszką salep podbijają gusta kolejnych pokoleń.
Sekret Fehmi'ego tkwi w tradycyjnym, „alaylı” podejściu do kuchni — wszystkie potrawy uczą się od mistrzów, a nie z kursów kulinarnych. Sala jadalna jest skromna i domowa, z kaflowymi ścianami i mozaiką starych fotografii. Wierni goście — od lokalnych kupców po polityków — przychodzą po prawdziwy smak osmańskich czasów, czy to w postaci gołębi w liśću winorośli, czy w formie desery z migdałem. W szybkim tempie miasta Fehmi pozostaje jak ciepła babcia w sąsiedztwie, która poda łyżką wspomnienia.
Kanaat Lokantası (założona 1933 – Üsküdar, kuchnia turecka dla handlowców z Bałkanów)
W Üsküdarzie, na azjatyckim brzegu, Kanaat Lokantası pracuje od rana do nocy, karmiąc wszystko, od imamów po pracowników biurowych. To klasyczny esnaf lokantası, duża prosta stołówka, gdzie wystarczy wskazać na ladę z jedzeniem i zjeść sycące gulasze oraz warzywa. Kanaat została założona przez rodzinę Kargılı, Albano-Turków, którzy wyemigrowali z Skopie w 1915 roku. Pierwotnie sprzedawali helwę i lody kozie mleko, a ich dziedzictwo mleczne żyje w charakterystycznym kaymaku i muhallebi. Po pokoleniach ta sama rodzina prowadzi miejsce; nieco zadziwia, że nie zmodernizowali wszystkiego — wnętrze ma proste drewniane stoły, a obsypane tace są pilnie obsługiwane. W środku zobaczysz wiele zeytinyağlı dań, zielone fasolki, karczochy i bakłażany powoli duszone w oliwie z oliwek. Z drugiej strony stoi kociołki z yahni, różne kebaby i pilaf uzbecki z mięsem i marchewką. Regularni goście chwalą delikatne yaprak sarma (zawijane liście winogron) i lody waniliowe z mleka koziego, które zawdzięczają gęstą konsystencję korzeniom salep. Na deser Kanaat ma bogaty wybór: cukrowane plastry dyni w syropie, aşure (Noe pudding z owocami i orzechami), zapiekany pudding ryżowy z karmelizowaną górą i legendarne keşkül mleczne, które codziennie znikają z półek. Dzięki wytrwałości w czasach wojennych, kryzysu gospodarczego i rosnącej popularności kart kredytowych, Kanaat przetrwała dzięki prostej zasadzie: karmić ludzi prawdziwą turecką domową kuchnią. To smaczny stały punkt w społecznym oceanie zmian, a kiedy wypijesz z nimi gorący pudding dyniowy pod ich neonowym światłem, poczujesz wspólnotę Üsküdar z pokoleń przeszłych.
Cumhuriyet Meyhanesi (założona ~1923 – Beyoğlu, historyczna meyhane)
Żaden spacer po dawnych stołach Stambułu nie byłby kompletny bez klasycznej meyhane, a Cumhuriyet Meyhanesi w Beyoğlu to ich pradziadek. Ta trzy piętrowa tawerna od lat podaje rakı i serwuje meze, sięgając początków Republiki (stąd nazwa Cumhuriyet). Dokładne początki lokalu są nieco mglist. Lokal istniał wcześniej pod greckimi właścicielami, a nazwę „Cumhuriyet” przyjął około czasu, gdy Atatürk tworzył państwo. Przez ponad 100 lat poeci, muzycy, dziennikarze i zwykli mieszkańcy Stambułu spędzali tu wieczory przy rozmowach i towarzyskich toastach.

Świąteczny klimat wciąż utrzymuje się na poziomie „starej szkoły”: siadamy przy kraciastych obrusach, na ścianach wiszą portrety Atatürka, a wieczorami na górnym piętrze gra fasıl muzyka klasyczna. Słynnie, sam Atatürk bywał tutaj — wyznaczono mu szczególny stolik (Stół nr 5), gdzie lubił pić raki i zajadać się suchą prażoną cieciorką. Ten stolik jest zachowany jak relikt; każdego roku 10 listopada upamiętnia on śmierć Atatürka poprzez dekoracje kwiatowe i darmowe leblebi dla gości.
Anekdoty płyną po sali jak rakı: przez lata sala była zarządzana przez „Üç Ali” — trzech doświadczonych kelnerów o imieniu Ali, którzy stali się lokalnymi legendami (nawet inspirowali wiersz Ece Ayhan). Jeśli chodzi o jedzenie, to meze marzy dla miłośników: każdego dnia kuchnia przygotowuje około 100 różnych meze, od czosnkowej sałatki z bakłażana po mulowate ostryli i lakerda w stylu armeńskim. Ryby z grilla i dania gorące z Anatolii są dostępne także, ale kluczem jest przekąszenie zimnych meze i wzniesienie toastu rakı — to klasyczny sposób na delektowanie się Cumhuriyet.
Pomimo okolicznych barów i nowoczesnych trendów, meyhane trzyma się swojego ducha — brak nowoczesnych fuzji i DJ-ów. W zamian dostajesz chrzęst widelców, chóralne śpiewanie przy sazie i towarzyską, serdeczną atmosferę, która przyciąga ludzi od wieku. Pijąc, czujesz historię wokół siebie, widzisz patynę drewna i ulubioną marmurową ladę.
Tarihi Sultanahmet Köftecisi (założona 1920 – Fatih/Sultanahmet, legendarne köfte)
W dawnej dzielnicy Sultanahmet, otoczona ruinami bizantyjskimi i meczetami osmańskimi, stoi skromny sklep z grillowanymi kotletami, który od 105 lat kwitnie. Tarihi Sultanahmet Köftecisi został założony w 1920 r. przez Mehmeta Seracettin Efendi, który przybył z Azji Środkowej i szukał miejsca w nowo tworzącej się Republice. Rozpoczął od sprzedaży köfte w małym sklepie niedaleko przystanku tramwajowego, nazywając go Turan Köftecisi, w odruchu patriotyzmu.

Z czasem i kilkoma zmianami lokalizacji (w latach 60. rodzina przeniosła sklep kilka drzwi dalej z powodu przebudowy) nazwa przekształciła się w Sultanahmet Halk Köftecisi, a później dodano „Tarihi” (historyczny) i „Selim Usta” dla uhonorowania jednego z założycieli. Pomimo zmian, köfte pozostaje bez zmian — 100% wołowiny mielonej z tylko bułką, solą i odrobiną cebuli; bez przypraw. Te soczyste kulki są grillowane na węglu i podawane z odrobiną musztardy, z twardym chlebem i opcjonalnie dodatkami jak sałatka z fasoli i helva z semoliny. Umiejętne ograniczenie przypraw uwypukla jakość mięsa, co potwierdzają zarówno mieszkańcy, jak i turyści przychodzący po „prawdziwe Sultanahmet köfte”.
Cztery pokolenia rodziny Tezçakın prowadzą biznes i odmawiają licznym ofertom franczyzy czy modernizacji, które mogłyby zagrozić tradycji. Uważają, że ich długowieczność wynika z traktowania restauracji jak stylu życia — każda generacja pracuje wraz ze starszymi, a nawet wybiera małżonków, którzy cenią köfte. Wnętrze pozostaje proste, z kraciastymi obrusami, portretami Atatürka na ścianach i wiecznymi muzykami grającymi fasıl. Kiedyś sam Atatürk bywał tutaj — jego specjalny stolik (Stół nr 5) stał jako miejsce, gdzie pił raki i zajadał się suszonymi grochem. Ten stół jest zachowany jak relikt; co roku 10 listopada właściciele ozdabiają go kwiatami i rozdają gościom leblebi w jego pamięć. Anekdoty sypią się jak rakı, a kuchnia serwuje około 100 różnych meze każdego dnia — od czosnkowej sałatki z bakłażana po mulowate w arkuszach i armenońskie lakerda (marynowany tuńczyk). Ryby z grilla i dania z Azerbejdżanu też się pojawiają, ale najważniejsze to zimne meze i niekończące się toasty rakı. Mimo że w okół są modne bary, meyhane pozostaje wierne swojej formule — bez nowoczesnych fuzji i DJ-ów. Pijąc, poczujesz wspólnotę i duchu Stambułu, który od wieków łączy ludzi przy jednym stole.
Baylan Pastanesi (założona 1923 – Kadıköy, historyczna cukiernia i kawiarnia)
Baylan to klasyczna cukiernia i kawiarnia, która wprowadziła Stambułowi europejskie słodycze i kulturę kawiarni. Została założona w 1923 roku przez Filipa Lenasa, Albano-Greckiego cukiernika, wspólne z kuzynem Jorgim Kiriczizem. Pierwszy sklep, wtedy nazywany „Loryan”, otworzył w wąskiej uliczce Deva Çıkmazı w Beyoğlu, za czasów, gdy Imperium przechodziło w nową rzeczywistość. W latach 20-tych Baylan stał się jednym z kosmopolitycznych cukierni Pera obok Lebon i Markiz, będących miejscem spotkań literatów Istambułu. W końcu Baylan rozwinął działalność do Kadıköy (1925) i Karaköy (1961).

Dzisiaj oddział Kadıköy niesie ogień tej cukierniczej spuścizny. Wchodząc, napotykasz starą, pełną uroku atmosferę: mozaikowe podłogi, lustra na wystawach z czekoladowymi truflami i marcepanem, cicho szumiące wentylatory. W menu Baylan wciąż pojawiają się te same przysmaki z wieku, ale królową została Kup Griye – lody waniliowe z karmelem i orzechami karmelizowanymi. Wynalezione w 1954 roku przez syna Filipa, Harry'ego Lenas, Kup Griye to kremowy deser z warstwami lodów waniliowych i karmelowych, bitą śmietaną, sosem toffi i chrupiącymi migdałami. Od ponad 70 lat nie zmienił przepisu. Rozkoszny kęs wprowadza w głowę powrót do starych czasów. Baylan ma także inne retro specjały: Montrô, Adisababa i praliny truflowe, które kiedyś zdobywały złote medale w Europie.
Wielu pokoleń rodzin z Istambułu uznaje Baylan za rytuał — dziadkowie zabierali ukochanych w latach 40. XX wieku, a teraz ich wnuki mogą zjeść na tych samych krzesłach. W mieście, które często idzie do przodu, Baylan przypomina, by zwolnić tempo. Usiądź przy oknie, popij turecką kawę i delektuj się kawałkiem ciasta, obserwując Kadıköy na zewnątrz. Możesz wyobrazić sobie Istanbule z początku lat dwudziestych, gdy bogaci i różnorodny tłum spacerował i rozmawiał w wielu językach — tureckim, greckim, armeńskim, ladino — wszyscy kochali coś słodkiego.
Vefa Bozacısı (założona 1876 – Vefa/Fatih, Tradycyjny sklep z bozą)
Ostatni przystanek nie jest restauracją w tradycyjnym sensie, lecz kamieniem milowym w historii kulinarnej Stambułu. W dawnej dzielnicy Vefa, w cieniu akweduktu z IV wieku i niedaleko Sulejmanii, mieści się Vefa Bozacısı — skromny dwupiętrowy sklep, gdzie czas fermentuje wolniej niż napój. Boza to gęsty, kwaśny fermentowany napój zbożowy (zwykle z prosa lub bulguru). Boza z Vefa powstała w 1876 roku, za sprawą Haci Sadık Bey, Albana z Prizrenu, który dopracował recepturę bozy, by była gładka, jaśniejsza i bardziej wyrafinowana niż boza sprzedawana przez wielu sprzedawców ulicznych. To właśnie on ujednolicił bozę, tworząc rodzinny interes, który trwa już cztery pokolenia. Wejście do Vefa Bozacısı to jak krok w XIX wiek.

Drzwi drewniane otwierają wąski, wysokie pomieszczenie; podłoga z płytek nosi ślady tysięcy kroków. Z jednej strony lustro z dużymi, okrągłymi słoikami na bozę, bulgocącej w fermentacji. Półki pełne są octów i şıra (inny napój osmański), a na ścianach wiszą stare zdjęcia i listy od znanych filantropów. Jeśli odwiedzisz podczas zimowego wieczoru w Stambule (tradycyjny sezon bozy), na pewno zobaczysz tłum ludzi stłoczonych, by skosztować kubek bozy.
Nie ma miejsc siedzących — to miejsce, gdzie stoisz i pijesz. Zamów kieliszek bozy z odrobiną cynamonu i garść chrupiących prażonych ciecierzyc, a potem skosztuj orzeźwiającej bozy. Niektórzy twierdzą, że kubek, z którego pije Atatürk w 1937 roku, to ten z Vefa. Nieważna prawda — to piękna opowieść, którą warto uczcić. Boza w Vefa to nie tyle alkoholowy efekt, co ciepłe wspomnienie.
Borsa Lokantası (założona 1927 – Üsküdar, Tradycja spotyka nowoczesność, wiele lokali)
Utworzona w 1927 roku w sercu dawnego Eminönü, Borsa Lokantası pokazuje, jak restauracja potrafi ewoluować przez wiek, pozostając wierna tradycji. Nazwa „Borsa” pochodzi od ulicy Zahire Borsası Sokak, gdzie Mühür Bey otworzył pierwsze drzwi. W pierwszych latach Republiki Borsa służyła klasyczne tureckie dania urzędnikom, handlarzom i lidze biznesowej Stambułu — gulasze, warzywa w sosach i grillowane mięsa, z odrobiną wyższej obsługi, niż w zwykłej lokancie. Po śmierci Mühür Bey, lokal zmieniał właścicieli i lokalizacje (przeniesiono do Sirkeci w latach 80.), a niemal na granicy zamknięcia w 1985 roku przejęli go bracia Özkanca, którzy odnowili zarządzanie bez naruszania ducha lokalu.

W późnych latach 20 wieku Borsa stała się symbolem najlepszej kuchni tureckiej i osmańskiej. W okresie szczytu serwowano tu ponad tysiąc posiłków dziennie, a kuchnia tworzyła domowe potrawy w stylu esnaf lokantası. Bracia Özkanca zapoczątkowali koncepcję „szybkiej” kuchni tureckiej, lecz w duchu domowej kuchni — zamiast fast foodu serwowano świeże dania, podawane w formie stołowej. Później, w latach 90., Borsa stała się jednym z pierwszych wyrażeń kuchni osmańskiej w nowoczesnym, eleganckim otoczeniu — od restauracji zawierającej hity z przeszłości po perfid docelowy dźwięk bulgultujący, który tworzy magiczny efekt. Tak więc Borsa wraca do swojej roli opiekuna dziedzictwa kulinarnego, lecz w stylu, który odpowiada dzisiaj. Dzisiaj, niezależnie czy wybierzesz casualową wersję Borsa w Osmanbey dla szybkiego lunchu z bakłażanem moussaka, czy wieczorną kolację na tarasie w pałacowej degustacji osmańskich klasyków, doświadzasz kontinuum kuchni Stambułu. Składniki i przepisy są ponadczasowe — bogate tencere yemekleri (duszona potrawa w jednym garnku), zeytinyağlı vegetables tak wyrafinowane jak te, które kiedyś gotowano w kuchniach cesarskich — ale Borsa pokazuje, że honorowanie tradycji nie oznacza życia w przeszłości. To o pozwalaniu przeszłości na życie w teraźniejszości, pysznie. Po przetrwaniu kryzysów finansowych, zmian miejskich i nawet kilku pandemii, Borsa Lokantası wciąż stoi jako symbol, że Stambuł potrafi pielęgnować kulinarne dziedzictwo, jednocześnie idąc naprzód.
Odkryj Więcej z Istanbul Tourist Pass®
Jeśli ta podróż w czasie kulinarnym zachęca do odkrywania reszty miasta, Istanbul Tourist Pass® to Twój klucz do pełnego dostępu. Jeden, w pełni cyfrowy karnet (do wyboru 1-, 2-, 3-, 4- lub 5-dniowy) odblokowuje 100+ atrakcji i usług, umożliwiając wejścia bez stawek do ikon takich jak Hagia Sophia, Topkapi Palace i Dolmabahçe; rejsy po Bosforze w dzień i w nocy; audio-przewodniki po okolicach Balat i Kadıköy; a nawet transfery z lotniska i karta transportowa na miasto.

Rodziny kochają to, bo dzieci odwiedzają muzea i akwarystyki bez dodatkowych biletów; samotnym podróżnikom pass zapewnia audioprzewodniki i małe grupy z przewodnikiem, co daje towarzystwo i wiedzę za dodatkowy wynajem prywatnego przewodnika. Wszystko działa na telefonie, więc możesz od razu przejść z century-old köfte shop na wycieczkę po bizantyjskich cysternach bez przestojów ani nadwyżek budżetowych. W skrócie, karnet pozwala spróbować, zobaczyć i poczuć więcej Stambułu, a jednocześnie skupić się na tym, co najważniejsze: kolejny kęs, kolejny widok i kolejny kieliszek rakı.
Źródła: Każda restauracja została opisana na podstawie archiwów historycznych, wywiadów i oficjalnych stron, aby zapewnić autentyczność. Cytowania w tekście odnoszą się do bezpośrednich źródeł historycznych. Smacznego czytania i smakowania!